Co od razu się Wam nasuwa, gdy myślicie: sport, bieganie czy półmaraton? Oczywiście idąc dalej tym tokiem rozumowania przychodzą: aktywny tryb życia i zbilansowana dieta… No a jak zdrowe odżywianie to już tylko Nowalijka! W końcu jesteśmy jednym z największych producentów i dostawców w branży warzywnej. Właśnie z tego powodu postawiliśmy na Nowalijka Półmaraton Ślężański i wiemy, że była to najlepsza decyzja.
Od dawna wspieramy sport. Sponsorujemy zarówno duże wydarzenia sportowe, jak i samych sportowców, dla których nasze produkty to podstawa codziennej diety i recepta na sukces. Po trzech latach współpracy z Ironman Poland i udziału w tych – jednych z największych – zawodach triathlonowych przyszedł czas na zmiany.
Nowalijka w swojej ofercie posiada wszystkie wartościowe składniki potraw, jak zioła, sałaty czy warzywa. Produkujemy jednak również gotowe dania: zupy bez konserwantów i lunchboxy, które świetnie sprawdzają się u osób z deficytem czasu na gotowanie. Produkty dostępne są w największych sieciach handlowych w kraju i za granicą. Na co dzień goszczą na talerzach każdego człowieka, gwarantując pełnowartościowe odżywianie – tak istotne dla zdrowia, jednak w przypadku sportowców, mające również wpływ na osiągnięcia i wyniki w danej dziedzinie.
Marki należące do firmy Nowalijka: „Z NATURY”, „BONA” i „Zielony smak” składają się na zdrowy jadłospis, a zatem również paliwo dla każdego sportowca.
16. NOWALIJKA PÓŁMARATON ŚLĘŻAŃSKI 2024 to wydarzenie, które promować będzie aktywny tryb życia i dbanie o wartościową dietę.
Czy to nie kolejny doskonały powód, by dołączyć do nas w Sobótce już 23 marca 2024?
Więcej szczegółów znajdziecie na stronie półmaratonu: www.polmaratonslezanski.pl
Jeżeli pomidorowa jest królową, to rosół można chyba bezsprzecznie nazwać królem polskich zup. Wywar z makaronem i świeżą pietruszką to smak tradycji i zapach domowego, niedzielnego obiadu.
Lubi gotować się długo i delikatnie, więc nie potraktuje się go na skróty. Nie każdy jednak znajduje tyle czasu, by go spędzić w kuchni.
W czerwcu w Warszawie, w sierpniu w Gdyni, a we wrześniu w Poznaniu… Kolejny, trzeci już rok, spotkaliśmy się z ludźmi z żelaza podczas jednych z największych imprez triathlonowych w Polsce – IRONMAN Poland 2023.
Łącznie 9 imprez, 3 lata niesamowitych emocji, zdrowej sportowej rywalizacji i smacznych, warzywnych przekąsek! Uczestnicy i ich kibice poznali świeże zioła i sałaty ???? czy mixy sałatkowe ??????? ????. Mieli okazję kosztować nasze lunchboxy i zupy ? ??????. Oczywiście nie tylko żywiliśmy triathlonistów naszymi zdrowymi i pożywnymi zupami Z NATURY, ale też aktywnie uczestniczyliśmy w zawodach.
W piątki na dobry początek zawsze bieg Night Run, potem sztafety i sprint, a na koniec pełny IronMan lub/i Ironman 70.3. Mieliśmy też swoje małe sukcesy. Jacek Jędrasiewicz stanął na podium Ironman 70.3 w Gdyni, zdobywając w koszulce Nowalijki drugie miejsce. Youtuber Jakub “Patec” Patecki za pokonanie pełnego IRONAMANA odebrał czek od Nowalijki dla Fundacji Cancer Fighters. Jednym słowem – działo się!
Dlaczego Ironman Poland? Udział w wydarzeniach sportowych pozwala nam budować świadomość dbania o zdrowe odżywianie. Zawody Ironman to atrakcyjne lokalizacje, bezpieczne trasy oraz unikalna atmosfera zawodów. Dodatkowo w tym sezonie organizatorzy położyli szczególny nacisk na 2 aspekty: kibiców i zdrowie psychiczne.
LUNCHBOX Z GYROSEM – już dostępny w sieci sklepów Biedronka!
W połowie sierpnia 2023 roku do sklepów Biedronka trafił zupełnie nowy lunchbox z oferty Nowalijka Convenience Food.
To już trzeci produkt z tej grupy dostępny w sieci. Od dłuższego czasu na półkach Klienci znajdą bowiem wersję z burakiem oraz z kurczakiem i makaronem.
Poza tak lubianym przez Polaków opiekanym mięsem z kurczaka pożywne pudełko zawiera również sałaty i rukolę z hydroponicznych szklarni Novity – gospodarstwa ogrodniczego należącego do Nowalijki. Smak kompozycji dopełniają warzywa: kukurydza, cebula oraz pomidorki koktajlowe.
Sprawdzi się doskonale na szybki posiłek w każdej sytuacji – zarówno w pracy, szkole, jak i podczas wszelkich aktywności. Praktyczne opakowanie pozwala na konsumpcję w dowolnym miejscu. Może być gotowym daniem na śniadanie, obiad czy kolację, ale równie dobrze stanowić bazę do przygotowania ciekawego dania z ulubionych składników.
Do w sieci sklepów Żabka trafiła zupa ogórkowa naszej produkcji.

Technologia sous-vide została opracowana w poprzednim wieku przez francuskiego kucharza Georgesa Pralusa. Obecnie ta technika staje się coraz bardziej popularna, nie tylko ze względu na wyjątkowy smak przygotowywanych potraw, ale i wyjątkowe walory zdrowotne.
Proces ten polega na zamknięciu próżniowo surowego produktu, a następnie gotowaniu go w ściśle określonych warunkach temperatury i czasu.
Gotowanie produktu zamkniętego w szczelnym opakowaniu sprawia, że wszystko, co najcenniejsze, zostaje w środku. Przygotowane tą metodą produkty wyróżniają się mniejszą stratą objętości i gramatury, co bezpośrednio wpływa na ich konsystencję. Metoda ta jest szczególnie popularna w przypadku przygotowywania mięs, zwłaszcza trudnych technologicznie. Niemniej wiele badań potwierdza, że ta metoda jest korzystna także w przypadku warzyw.
Gotowane w ten sposób warzywa zachowują przede wszystkich swój smak, zapach i aromat, które podczas tradycyjnego gotowania “uciekają do wody”. Badania wykazują, że metoda sous-vide zabezpiecza przed utratą barwników, które nie tylko pełnią funkcję estetyczną, ale również zdrowotną. Wiele ze znanych barwników takich jak likopen, karotenoidy czy chlorofil to silne przeciwutleniacze, które chronią organizm przed szkodliwymi wolnymi rodnikami. Co więcej, próby zawartości witamin i składników mineralnych wykazały, że spośród warzyw gotowanych w wodzie, na parze i sous-vide, to te ostanie charakteryzowały się ich największą ilością.
Produkty gotowane tą metodą odznaczają się dłuższą przydatnością do spożycia niż podczas tradycyjnej obróbki termicznej, poprzez eliminowanie ryzyka ponownego zakażenia żywności. Szczelne opakowanie chroni nie tylko przed drobnoustrojami chorobotwórczymi, ale również przed obcymi zapachami, które mogą zakłócać smak i aromat przyrządzanej żywności.
Na rynku spożywczym i w restauracjach można znaleźć coraz więcej produktów tak przygotowywanych. Przykładem są buraki gotowane przez zakład Nowalijka, które wyróżniają się spośród innych dostępnych na rynku smakiem, kolorem, zapachem i przede wszystkim – zawartością cennych witamin i składników mineralnych. To zdecydowanie najzdrowszy sposób na przygotowywanie tych warzyw!
Bibliografia:
Autor: mgr dietetyki Anna Thomas
Kiedy ktoś mówi o dorodnej uprawie warzyw lub owoców, przed naszymi oczyma zazwyczaj pojawia się stały obraz: duże pole, żyzna gleba, pełne słońce. Okazuje się, że dobrej jakości plony nie muszą być hodowane wyłącznie w takich warunkach. Hydroponika, bo na niej się dzisiaj skupimy, należy do innowacyjnych systemów uprawy. Polega na dostarczaniu roślinom niezbędnych im substancji za pomocą wody.
W tradycyjnych uprawach w glebie znajdują się rozpuszczone w wodzie substancje odżywcze dla roślin. W uprawie hydroponicznej pomija się warstwę gleby jako swoistego „rozpuszczalnika”, a wszystkie niezbędne substancje rośliny pobierają bezpośrednio z wody. Ten system sprawia, że korzenie z większą efektywnością przyswajają składniki mineralne.
Po pierwsze otrzymujemy wydajniejsze i bardziej dorodne plony ze względu na zmniejszone ryzyko mechanicznych ograniczeń, które występują naturalnie w glebie. Częstym problemem wśród tradycyjnych upraw jest wyjałowienie gleby, na co może wpływać brak płodozmianu czy zbyt intensywne nawożenie mineralne. Z oczywistych względów, ten problem nie dotyka upraw hydroponicznych. Inny ważny aspekt stanowi powierzchnia upraw. Nowoczesne systemy hydroponiczne zakładają hodowlę roślin piętrowo, co zwiększa ilość plonów z jednego obszaru, ale również korzystnie wpływa na naturalne środowisko i ogranicza nadmierne eksploatowanie gruntów rolnych (uprawy hydroponiczne nie muszą być umiejscowione na gruntach rolnych).
Hydroponikę uznajemy jednak za system przyjazny planecie nie tylko ze względu na wymienione wyżej korzyści. Kontrolowane uprawy hydroponiczne produkują żywność nieprzerywanie przez cały rok, niezależnie od położenia geograficznego. To sprawia, że takich produktów jak sałata czy zioła nie sprowadzamy zimą z ciepłych krajów, bo mogą pochodzić z lokalnych upraw, ograniczając tym samym emisję dwutlenku węgla, powstałego podczas transportu. Co więcej, system hydroponiczny zamknięty pozwala na ograniczenie nawet 90% wody w porównaniu z standardowymi uprawami. Dzieję się tak poprzez nie wydostanie się wody z obiegu w procesie wytwarzania, która w tradycyjnych uprawach jest pochłaniana przez glebę. Podobnie dzieje się ze składnikami mineralnymi, które ponownie można wtłaczać do obiegu.
Dlaczego więc produkty z upraw hydroponicznych, które charakteryzują się tak wieloma cechami ekologicznymi, nie mogą nosić nazwę ekologicznych? Według rozporządzenia nr 2018/84873, które obowiązuje od 1 stycznia 2021 r., ekologiczne rośliny uprawne, z wyjątkiem tych, które rosną w sposób naturalny w wodzie, produkuje się w żywej glebie lub żywej glebie zmieszanej z materiałami i produktami dozwolonymi w produkcji ekologicznej lub nimi nawożonej w powiązaniu z podglebiem i skałą macierzystą. Zatem, żeby nazwać żywność ekologiczną, musi ona wyrosnąć z gleby.
To ograniczenie prawne sprawia, że produkty wysokiej jakości, które produkuje się z poszanowaniem ziemskich zasobów, stawia się na równi z plonami o nieekologicznych praktykach. Dlatego tak ważna jest edukacja o nowoczesnych uprawach roślin, które mimo braku stosownej pieczątki, przyczyniają się do ochrony środowiska.
Autor: mgr dietetyki Anna Thomas
Pasteryzacja wzięła swoją nazwę od francuskiego chemika i prekursora mikrobiologii – Ludwika Pasteura. W latach 60. XIX wieku pracował nad problemem psującego się wina. Wtedy też odkrył, że podgrzewanie produktu w odpowiednio wysokiej temperaturze i właściwym czasie przyczynia się do przedłużania trwałości żywności. Swoje odkrycie powtórzył na piwie, które potwierdziło przyjętą wcześniej tezę – podgrzewanie produktów ma wpływ na ich trwałość.
Chociaż obecnie wiemy, że pasteryzacja skutecznie zmniejsza ryzyko chorób wywoływanych przez różne drobnoustroje, początkowo nie była chętnie stosowana. W tamtych czasach wierzono bowiem, że podgrzewanie wina, piwa czy mleka niekorzystnie wpływa na jego jakość i smak, a najlepsze produkty to te surowe.
Na szczęście postęp nauki pozwolił na potwierdzenie teorii Pasteura, Dzięki temu w dzisiejszych czasach możemy się cieszyć bezpieczną żywnością, która może być przechowywana znacznie dłużej niż surowa.
Obecnie pasteryzację definiuje się jako metodę utrwalania żywności, która polega na ogrzewaniu produktu do temperatury nieprzekraczającej 100°C (zazwyczaj dzieje się to w przedziale 65-85°C). To pozwala na unieszkodliwienie drobnoustrojów chorobotwórczych, a także inaktywację enzymów, które niekorzystnie wpływają na jakość produktów. Wyróżnia się kilka rodzajów pasteryzacji, które różnią się nieco czasem i temperaturą ogrzewania. Każda z nich niesie za sobą wspólny, najważniejszy cel – bezpieczną żywność.
Wbrew obiegowym opiniom, pasteryzacja nie wiąże się z utratą jakości. Nie wpływa na zawartość składników mineralnych. Może w minimalnym stopniu obniżać ilość witamin, ale za to ma pozytywny wpływ na przyswajanie takich związków jak beta-karoten, likopen czy beta-kryptoksantyna.
Warto wspomnieć, jak ważna jest pasteryzacja w kontekście ochrony zdrowia. Dzięki utrwalaniu żywności przez ogrzewanie, znacząco zmniejszyła się ilość osób cierpiących na choroby przenoszone drogą pokarmową. Większość zatruć pokarmowych nie jest szczególnie niebezpieczna dla życia, choć zdarzają się wyjątki. Niemniej nawet jednodniowe objawy zatrucia są nieprzyjemne, dlatego warto sięgać po pasteryzowaną żywność lub samemu pasteryzować, dla własnego bezpieczeństwa.
Rozwój pasteryzacji wpłynął nie tylko na zmniejszenie się występowania chorób przenoszonych drogą pokarmową, ale także marnowania żywności. Bez pasteryzacji trudno byłoby mówić o niektórych przetworach przygotowywanych na zimę, które szczelnie zamykają smaki lata.
Bibliografia:
Autor: mgr dietetyki Anna Thomas